6 powodów, dla których warto samemu organizować wakacje we Włoszech

Jak wiadomo, opcje podróżowania są dwie. Wycieczkę do Włoch można wykupić w biurze podróży albo można ją zorganizować samemu. Poza moimi pierwszymi wakacjami w Italii (była to wycieczka studencka i powiedzmy sobie szczerze, wtedy niewiele potrzeba człowiekowi do szczęścia) oraz poza wycieczką autokarową do Francji przez Londyn, zawsze wybieram tę drugą opcję. Jakie są zalety indywidualnie zaplanowanej podróży do Włoch i po Włoszech? Mam nadzieję, że jeśli jeszcze ich nie znasz, to Cię przekonam albo przynajmniej zainspiruję.

Chciałbym, ale się boję…

Zacznę od powodów, dla których niektórzy nie jeżdżą do Włoch samodzielnie:

Powód nr 1: Za daleko – można wybrać podróż samochodem (z Trójmiasta to około 19 godzin) lub samolotem (około 2-3 godzin) – wcale nie jest więc daleko.

Powód nr 2: Nie znam języka – nic nie szkodzi. Włosi chętnie pomagają turystom szczególnie mieszkańcy małych miasteczek. Na pewno Cię zaczepią, jeśli będziesz chodził z nosem w mapie lub przewodniku, nerwowo szukając jakiegoś określonego punktu. Jeśli nie znasz języka, przydadzą się ręce – oczywiście do gestykulacji.

Powód nr 3: Boję się, że się zgubię – moja pierwsza porada „koniec języka za przewodnika” – pytasz, pytasz, pytasz. Poza tym przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w dobry przewodnik oraz mapę papierową. Nie muszę chyba nikogo przekonywać do używania Internetu w telefonie komórkowym. Warto korzystać z Google Maps albo ściągnąć sobie jedną z aplikacji podróżniczych.

Powód nr 4: Boję się, że nie zobaczę wszystkiego, co trzeba zobaczyć – z pomocą przychodzą przewodniki, programy tv oraz Internet: blogi, grupy na FB, strony www.

Powód nr 5: Mam za małe dzieci – żaden problem. Osobiście uważam, że najlepiej zahartować dzieci do podróży (czy to bliskich, czy dalekich) jak najwcześniej. Jeśli dziecko nie wytrzyma długiej podróży autem (pomimo bajek w tablecie czy gier samochodowych), pozostaje dużo krótsza podróż samolotem.

Moje dziecko jeździ ze mną na wycieczki od 2 roku życia. Najdalej na południe jechaliśmy samochodem do Grecji. Poza tym, że robiliśmy wiele przystanków (wskazane dla wszystkich jadących autem), nie było żadnego problemu. Oczywiście nie samym zwiedzaniem kościołów i muzeów człowiek żyje na wakacjach. Warto zatem zorganizować atrakcje specjalne dla dzieci np. parki rozrywki (o tym na pewno napiszę w osobnym artykule).

Powód nr 6: Jest drożej – niekoniecznie. Kiedy sam decydujesz gdzie jedziesz, na ile czasu jedziesz, gdzie będziesz jeść itp. – może się okazać, że wakacje zorganizowane indywidualnie będą tańsze. Pamiętaj, że biuro podróży i wszyscy „pośrednicy” muszą na Tobie zarobić.

Dlaczego warto spróbować?

Jakie są zatem, poza niekwestionowaną radochą, zalety indywidualnych wakacji?

Jedziesz, gdzie chcesz – nie tylko w popularne turystycznie, zatłoczone miejsca. Ogranicza Cię wyobraźnia i fundusze. Pamiętaj, że wiele ciekawych i godnych uwagi miejsc znajduje się poza obleganymi szlakami.

Gdyby nie przypadek nie poznalibyśmy średniowiecznych toskańskich perełek takich jak m.in. Anghiari czy Lucignano. Jeśli nie spodoba Ci się Genua (co akurat jest niemożliwe, a przekonuję Cię o tym w tym artykule), wybierasz się pociągiem (nie autobusem czy samochodem) do Rapallo. Masz ochotę przerwać intensywne zwiedzanie, wybierasz się nad morze i leżysz cały dzień bezczynnie na plaży.

Jedziesz kiedy chcesz – nie jesteś uzależniony od turnusów (chyba, że wybierzesz noclegi na kempingach – z zasady pobyt jest wielokrotnością 7 dni). Wyjazd i przyjazd mogą ograniczyć ewentualnie daty lotów. Jadąc samemu na wakacje możesz je dowolnie wydłużyć lub skrócić.

Mieszkasz gdzie chcesz i jak długo chcesz w danym miejscu (sam wybierasz nie tylko miasto ale i rodzaj obiektu: agriturismo, hotel, pensjonat b&b, kemping, apartament, kwatera prywatna).

W hotelu możesz wynająć pokój ze śniadaniem, a na obiad ruszyć w miasto. Natomiast jeśli chodzi o apartamenty czy kwatery prywatne – masz dostęp do własnej w pełni wyposażonej kuchni, a czasami nawet pralni czy pomieszczenia gospodarczego.

Kwatery prywatne często są też tańsze niż noclegi w hotelach. Wszystko zależy zatem od zasobności portfela i Twoich indywidualnych wymagań.

Rozwiązaniem mogą być też domy wakacyjne, które dają dużą swobodę w spędzeniu wakacji tak jak lubisz. Przeznaczone są dla większej ilości osób, stąd też wybieraj je kiedy jedziesz ze znajomymi albo rodziną.

Wybór jest olbrzymi, a możesz trafić na prawdziwe perełki, np. z prywatnym basenem. Poza tym mieszkając w agriturismo, pensjonatach czy kwaterach prywatnych poznasz Włochów. Może się to okazać na tyle przydatne, że uzyskasz pomoc w znalezieniu kameralnej knajpki z lokalnym jedzeniem albo dowiesz się kiedy w miasteczku jest targ czy jakieś ważne dla miejscowości święto np. parada na cześć patrona miasta itp. Możesz dowiedzieć się jednym słowem czegoś więcej o regionie.

Jesz gdzie chcesz i za ile chcesz – możesz odwiedzać lokalne knajpy; nie musisz się stołować wyłącznie w hotelowej restauracji bądź restauracji „poleconej” przez przewodnika (i czasami z wyraźnie droższymi daniami); możesz wybrać jedzenie lokalne; nie musisz się spieszyć, masz czas, aby dłużej posiedzieć nad rozkosznym deserem.

Robisz wszystko w swoim czasie – to Ty decydujesz, o której wstajesz z łóżka, o której jesz śniadanie i wychodzisz z hotelu (o ile w ogóle wychodzisz), to Ty decydujesz kiedy i jak długo zostajesz w danym miejscu – ile czasu spędzasz w Cortonie bądź ile czasu zwiedzasz Pompeje.

W przypadku biura podróży grafik jest bardzo napięty, gdyż z punktu A do punktu B trzeba przejechać w określonym czasie – a czasami tempo jest mordercze. O określonej porze trzeba się zameldować w kolejnym hotelu, o ustalonej porze jest zamówiony obiad w „polecanej” knajpie lub zarezerwowany przewodnik do zwiedzania Rzymu.

Pamiętam wycieczkę do Wielkiej Brytanii, a dalej do Francji, gdzie w sumie jedyne co pamiętam to autokar. Zamki nad Loarą podziwiałam z okna busu, ponieważ nie miałam już siły i ochoty z niego wysiadać.

Poza tym zawsze do szewskiej pasji doprowadzały mnie słowa opiekuna wycieczki: „Macie Państwo czas wolny, spotykamy się w tym miejscu za godzinkę”. Brrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!

Zwiedzasz co chcesz – nie masz ochoty nie wjeżdżasz na TĘ górę, nie masz siły-nie wchodzisz na TĘ wieżę, w tym miasteczku jest tłoczno przyjedziesz jutro. Takie numery tylko na swojej osobistej wycieczce.

Więcej ciekawych miejsc, miasteczek, wioseczek zobaczysz podróżując indywidualnie, najlepiej własnym samochodem. Tego nie da się ukryć.

Przemieszczasz się swoimi drogami – nieraz pisałam, że wolę jeździć drogami lokalnymi, bocznymi. Autostradę wybieram tylko wtedy, gdy muszę się szybko (z tym czasami różnie bywa na włoskich autostradach) przemieścić w inne miejsce. Poza tą sytuacją, wolę „zmarnować” dużo czasu na mniej komfortowe szlaki i odkrywanie zapomnianych miejsc we Włoszech.

Poznajesz „inne” miasto niż to przedstawione w przewodniku, a przede wszystkim poznajesz rodowitych mieszkańców – nie ma innego sposobu – musisz się dogadać, czy znasz włoski, czy pokazujesz na migi. Powiem tak. Da się!

Przekonałam Cię? A może od dawna podróżujesz samodzielnie opracowując plany podróży? Podziel się koniecznie swoimi doświadczeniami!

Więcej informacji o Włoszech znajdziesz na moim fanpage’u i Instagramie.

A jeśli chciałbyś samodzielnie zaplanować swoją podróż do Włoch, mam dla Ciebie prezent. Bezpłatny „Praktyczny planer podróżnika”. Do pobrania tutaj.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *