Włoskie wakacje

Powinieneś to wiedzieć przed podróżą do Włoch

Zawsze Ci mówili, że dobry plan to podstawa. Dobre przygotowanie zapewnia brak rozczarowań. Wszystko z góry przewidziane. Lista i odhaczanie. Ale czy tak naprawdę nie lepiej rzucić się w wakacyjny wir przygody? Iść własną ścieżką, poza utartym szlakiem? Iść na żywioł?

I tak i nie.

Nie jestem zwolennikiem trzymania się kurczowo opracowanej rozpiski. Zresztą z doświadczenia wiem, że to i tak się nie uda.

Pamiętaj jednak, że co kraj, to obyczaj. A niektóre przynajmniej obyczaje warto znać.

Dlaczego?  

Dlatego żeby w Twoja podróż nie stała się jednym wielkim rozczarowaniem, zaskoczeniem, czy udręką.

Bądź przygotowany z moją listą „must know”.

Oto wskazówki na dobry początek.

Omijaj sierpień we Włoszech

To najbardziej oblegany miesiąc w roku, jeśli chodzi o turystykę we Włoszech.

W miastach, nadmorskich kurortach, na szlakach zastaniesz tłumy. Zastaniesz kolejki do atrakcji turystycznych, zabytków, środków komunikacji. Korki na drogach. Oczekiwanie na stolik w restauracji. Czasami trudno będzie Ci zrobić zwykłe zdjęcie. Wszędzie ludzie.

W sierpniu przypada szczyt sezonu. Tubylcy zacierają ręce, podnosząc ceny. Wiele sklepików i knajp zastaniesz zamkniętych. Jest to miesiąc wakacji także dla Włochów.

Spotkałam się z opinią, że miasta wtedy wymierają. Nic bardziej mylnego. Skoro są turyści, to można zarobić.

Jak już planujesz, planuj z głową

Nie objedziesz Toskanii w 2 dni. To znaczy objedziesz, ale czy o to właśnie Ci chodzi?

Nie nastawiaj się na jednodniowe zwiedzanie Cortony, Montepulciano, Arezzo, San Gimignano, Pienzy, Sieny i Volterry. Będziesz to robić w biegu. Odpuść.

Spójrz na mapę i podziel region na części. Sprawdź odległości. Pamiętaj, że Toskania to teren górzysty. To co wydaje Ci się w bliskiej odległości na mapie, w rzeczywistości jest dalej.

Wydaje Ci się, że miasto jest na sąsiednim wzgórzu, ale faktycznie aby do niego dojechać trzeba objechać spory kawał terenu. W wiele miejsc nie dotarłam, bo zakładałam, że droga do niego to „bułka z masłem”.

Nie daj się namówić na zwiedzanie Włoch w 7 dni. To się nie uda.

Boczne uliczki też mają swój urok… i niższe ceny

Unikaj restauracji na głównych „szlakach turystycznych”, na głównych placach, ulicach miast.

Skręć w boczną uliczkę. Nie dość, że łatwiej znajdziesz stolik, to ceny będą niższe, a i obsługa milsza.

Sjesta, rzecz święta

Jak już przy lokalach jesteśmy, pamiętaj o sjeście. To prawdziwa zmora dla Polaków. Jesteśmy przyzwyczajeni do „wrzucania czegoś na ruszt” w godzinach 14:00-16:00. We

Włoszech te przyzwyczajenia trzeba porzucić.

Uwierz, nikogo z obsługi lokalu nie obchodzi, że jesteś głodny, a kiszki grają Marsz Mendelsona. Przerwa, to przerwa. Większość restauracji i barów nie serwuje posiłków pomiędzy godziną 12:00/12:30 a 18:00/18:30.

Możesz zamówić kawę albo inny napój, ale nie zjesz obiadu. Wybierz wtedy kanapkę albo pizzę sprzedawaną na kawałki. Wybór jest naprawdę duży. Nasycisz się i jakoś przetrwasz do pory obiadowej.

W niektórych miejscowościach (szczególnie tych mniejszych) podobnie działają sklepy.

Ceny kawy. I tutaj możesz się zdziwić!

Być we Włoszech i nie spróbować ich słynnej kawy?

No właśnie.

Pamiętaj, że za kawę wypitą przy barze, wewnątrz lokalu, na stojąco zapłacisz mniej, niż siedząc na zewnątrz przy stoliku. Taki myk.

Napiwek v coperto – warto wiedzieć o co chodzi

Napiwek we Włoszech nie jest wymagany, ale jest dobrym zwyczajem.

Na pewno jednak spotkasz coperto. To nic innego jak opłata za przygotowanie stolika – czysty obrus, sztućce, szklanki itp.

Jest to opłata doliczana do rachunku, za każdą osobę siedzącą przy stoliku. Od 1 do 3 euro (za osobę!).

Wysokość coperto powinieneś znaleźć na końcu menu.

Co musisz wiedzieć o biletach

Jeśli planujesz podróżować środkami komunikacji (pociągami, autobusami) bilety kupisz w… barach i kioskach tzw. tabaccheria (oznaczona literą T).

Dostaniesz je także w automatach, jednak nie na wszystkich stacjach.

Co najważniejsze, pamiętaj o skasowaniu biletu. Bez tego jest on nieważny. A mandat wysoki.  

Jeśli zapomnisz o kasowniku (zielona skrzynka na dworcu lub peronie) znajdź w pociągu konduktora i poproś o ręczne skasowanie.

Włoskie autostrady

Włoskie autostrady są płatne. Bilety opłacamy na bramkach. Warto mieć zarówno kartę płatniczą (wybierasz bramkę oznaczoną niebieskim napisem CARTE), jak i gotówkę.

Bramki są w większości samoobsługowe.

Włoskie targi – „podglądanie” mieszkańców

Włosi uwielbiają targi. W mniejszych miasteczkach raz w tygodniu, na głównym placu rozkładają się handlarze.

To świetna okazja żeby przyjrzeć się jak kupują tubylcy. Jak się targują. Posłuchać o czym rozmawiają. Przecież Włosi uwielbiają spotkania towarzyskie, a każda okazja jest dobra.

Pamiętaj też, że w dniach kiedy odbywa się targ, możesz mieć problem z zaparkowaniem samochodu.

Unikaj podróbek

Uważaj na podróbki. Niestety oszust czai się wszędzie. Nie kupuj tandetnych torebek, portfeli i innych gadżetów u emigrantów.

Po pierwsze to nielegalne podróbki, po drugie nie nacieszysz się zakupem długo.

Pamiętaj, że oryginalne produkty mają swoją cenę. Nie ufaj super okazjom, jak 70% przeceny na lokalne, acz znane na całym świecie wyroby (np. szkło z Burano).

Za rękodzieło trzeba sporo zapłacić.

Oszuści są wszędzie

Wystrzegaj się naciągaczy.

Opłacenie parkingu złodziejowi, może Cię kosztować mandat i sporo nerwów na komisariacie. O mojej przygodzie pisałam w innym artykule.

Bilety na prom, do muzeum, do opery kup w kasie.

Zdjęcie z „Gladiatorem” stojącym przed Koloseum może Cię słono kosztować.

Nic za darmo.

O tym jak nie zostać okradzionym pisałam tutaj.

O zaletach samodzielnego podróżowania przeczytasz w tym artykule.

A jeśli ciekawi Cię na co zwracać szczególną uwagę podczas włoskich wakacji, zapraszam tutaj.

Na koniec życzę Ci dobrego planowania i wspaniałej zabawy podczas włoskich podróży.

Jeśli masz swoje typy, spostrzeżenia, uwagi, będzie mi miło jeśli się nimi podzielisz.

Jeśli podobał Ci się artykuł proszę udostępnij go, może komuś z Twoich znajomych się przyda. Dziękuję 🙂

Tymczasem zapraszam Cię do mojej grupy. Jeśli chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, wrażeniami i odkryciami z podróży do Włoch, jeśli masz świetne zdjęcia lub filmy ze swoich wojaży, znajdziesz miejsce w „Byle do wyjazdu – podróże po Italii„.

Zapraszam serdecznie. Arrivederci!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *