Pomysłów kilka na świąteczne prezenty dla Italomaniaków

Powoli zbliżają się najpiękniejsze i najbardziej nastrojowe Święta. W tym roku wymagają od nas szczególnego przygotowania, ponieważ zapewne z niektórymi członkami rodziny lub przyjaciółmi się nie spotkamy. A co najbardziej odwraca uwagę od smutnego nastroju? Prezenty, prezenty, prezenty. Jakimi „włoskimi” prezentami warto obdarować najbliższych?

W moim domu już od początku grudnia zaczyna się wielka krzątanina. W pierwszej kolejności wjeżdżają dekoracje. Muszę mieć wszędzie lampki, świeczki i świerkowe gałęzie. W tle muzyka. Nie koniecznie z „dzyń dzyń dzyń”. Zimowo-nastrojowo lubię słuchać jazzu.

Co roku powtarzam sobie, że nad lista prezentów zacznę pracować już od stycznia… no dobra – od września. Ale jak zwykle nic z tego. Na planowanie nie ma już zazwyczaj czasu, więc pośpiesznie poszukuję najtrafniejszych rozwiązań. I nie, nie są to kolejne męskie skarpetki (choć wyszperałam całkiem fajne).

A co kupić komuś, kto praktycznie wszystko ma (albo nam się tak wydaje), a jest prawdziwym i rasowym italofilem?

Moja lista umilaczy jest następująca:

Scrabble po włosku

A czemu? A czemu nie!

Świetna sprawa dla uczących się języka włoskiego albo tych, którzy mają go opanowanego w sposób lepszy niż podstawowy. Przyznam szczerze, że dla mnie czasami polska wersja jest nie do ogarnięcia, gdyż niestety słów brakuje.

Gra niestety nie dostępna w Polsce, ale dla chcącego… Znajdziesz ją na ebay.

***

Książki z Włochami w tle

Nie, nie po włosku. Zresztą książek po włosku nie znajdziesz w Polsce zbyt wiele. Musisz się posiłkować oczywiście Internetem. Oryginalne znajdziesz w Księgarni Italicus.

Chcę Ci polecić pozycje, które sama przeczytałam i są według mnie warte tego polecenia.

Moje propozycje to:

Dariusz Czaja Gdzieś dalej, gdzie indziej

Książka to zbiór esejów podróżnych opowiadających głównie o Apulii i Basilicacie, czyli miejscach ostatnio szczególnie ukochanych przez podróżników.

Od razu zaznaczam, że nie jest to książka łatwa. To nie przewodnik, reportaż, czy przygoda. Autor raczej szuka sensu. W tym celu wybiera nie miejsca tłumnie odwiedzane przez turystów, a bardziej te gdzie może pomyśleć. Monte Sant’Angelo, pole bitwy pod Kannami, Galatina. Książka nieoczywista. Resztę zostawiam Tobie.

Maciej Brzozowski Włosi. Życie to teatr

Jak na Włochów patrzy Polak?

Łatwo rozpoznawalni, miłośnicy gestów i niedomówień. Zachowują się wszędzie tak samo, ponieważ nie muszą nikogo udawać.

Są barwni aż do przesady. A dzięki temu rozpoznawalni, gdziekolwiek by się nie udali.

Przywiązani do tradycji, do bólu szczerzy. Pilnują każdego gestu, mimiki, reakcji.

Wydawało by się, że mamy na nich sposób, że odgadliśmy jacy są, ale nie do końca. Jak pisze autor, mało jest na świecie krajów, których mieszkańcy byliby tak trudni do upchnięcia w jednej szufladce. W wypadku Włochów potrzebna jest przepastna szafa.

Rosita Steenbeek W Rzymie jak w domu

„Rzym jest jak morze. Im dalej, tym głębiej. Życia nie starczy, żeby to wszystko poznać” – mówi jeden z rzymskich znajomych autorki Rosity Steenbeek.

Rosita (holenderska pisarka) opowiada o wiecznym mieście, w którym na nowo się zakochuje.

To świetna opowieść o miejscach, o których nie piszą przewodniki, a które są praktycznie na wyciągnięcie ręki.

Pisarka odkrywa m.in.: wysypisko śmieci z czasów cesarza Augusta przebudowane na dyskoteki, podziemia Teatru Pompejusza we własnej piwnicy, kocie forum, tajne archiwum w Watykanie, Złoty Dom Nerona, zaćmienie słońca nad Rzymem, ruiny świątyni Wenus.

To wspaniały dialog autorki z niebanalnym wnukiem  Lugiego Pirandella, który – chcąc pozostać wolnym – mieszka na ulicy.

Świetna zabawa i mnóstwo nowych rzymskich miejsc do odkrycia. Po tej lekturze, daję słowo, kupisz bilet lotniczy do Rzymu.

Grzegorz Lindenberg, Anna Maria Goławska Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny

Dla mnie to bestseller. Przewodnik – nieprzewodnik. A raczej przewodnik jakiego jeszcze nie czytałeś.

O Toskanii napisano już wiele dzieł. Poszufladkowano Toskanię na milion części. Podzielono wzdłuż i wszerz.

Przewodnik po Toskanii i Umbrii to nie zbiór suchych informacji jak dojechać, gdzie zjeść i gdzie znaleźć dach nad głową.

To wspomnienia, przemyślenia, anegdoty, ubrane w poetycki język. Autorka opowiada o miastach Toskanii i Umbrii. Przewodni czyta się jak powieść.

Znajdziesz w nim trochę zarysu historycznego – taką bazę, w ilości jaką powinieneś znać przed wyjazdem.

No i wszędzie pełno kotów…

Matthew Fort Słodki jak miód, kwaśny jak cytryny

Matthew Fort to brytyjski pisarz i krytyk kulinarny. W swojej książce odkrywa kulinarne sekrety Sycylii. Smakujemy różnych dań, tych najbardziej dla wyspy tradycyjnych, a zarazem prostych.

Co więcej, dzięki przepisom możesz sam zabawić się w szefa kuchni i sprawdzić swoje umiejętności.

Pamiętaj, że kuchnia sycylijska, to kuchnia prosta, szybka i smaczna.

Jak pisze: „Zobaczyć Włochy, a nie zobaczyć Sycylii, to tak, jakby wcale nie zobaczyć Włoch, gdyż Sycylia jest kluczem do wszystkiego”.

John Hooper Włosi

Wydawca napisał w ten sposób:

„Jak naród, który zrodził renesans, mógł stworzyć również mafię? I dlaczego język włoski zna dwanaście określeń na wieszak, ale ani jednego na kaca?”

Chcesz zrozumieć Włochów? Próbuj, może Ci się to uda. Hooper przekonuje, że włoskie życie jest wielowymiarowe. Podstawami egzystencji trzęsą jedzenie, piłka nożna, seks, masoneria i opera (kolejność przypadkowa).

Książka, którą Ci polecam to ciekawe studium przypadku (a może przypadków), a także świetna zabawa gwarantowana humorem, anegdotami, trafnymi spostrzeżeniami.

Jedno jest pewne. Włosi, jak żaden naród na świecie kochają życie. No i umieją go używać.

Ewa Cichocka Sycylia między niebem a morzem

To lektura, w której razem z autorką przemierzamy Sycylię. Zachwycamy się zachodami słońca, drżymy nad czynnym wulkanem, palimy trampki schodząc z niego w dół, gniewamy na niegrzecznego przewodnika…

Słowem, przeżywamy Sycylię i okolice.

W książce znajdziesz odniesienia do polskich pisarzy: Niemcewicza, Krasińskiego, Iwaszkiewicza, Szymanowskiego, czy też współczesnych polskich artystów oczarowanych wyspą: Krzysztofa Zanussiego i Jerzego Stuhra. Autorka świetnie wplotła w treść ich wspomnienia, relacje i przeżycia z podróży na Sycylię.

***

Postery i plakaty do nauki języka

Internetowa księgarnia językowo – edukacyjna ettoi.pl to sklep z grami językowymi, książkami i różnymi materiałami przydatnymi do nauki m.in. języka włoskiego.

W jej ofercie znajdziesz m.in. postery, plakaty i plansze do nauki słownictwa włoskiego dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Nie wiem jak Tobie, ale mi takie rzeczy bardzo się przydają w zapamiętywaniu słówek, nauce gramatyki, czy choćby czasowników nieregularnych. Jestem typem wzrokowca.

Produkty ettoi.pl są bardzo starannie wykonane i na prawdę cieszą oko.

***

Kawiarka

Jak to się mówi, w prawdziwym włoskim domu może nie być czajnika, ale solidna kawiarka to numer jeden.

Moca, bo o niej mowa. Ma świetny dizajn i robi na prawdę pyszną kawę.

Możesz wybrać mokę na 1, 3 albo 6 filiżanek.

Najlepsza jest marki Bialetti. Na przykład kawiarka Bialetti Moka Express 3 filiżanki (pojemność 130 ml).

Bialetti to najpopularniejsza włoska firma, specjalizująca się w produkowaniu eleganckich i wysokiej jakości, klasycznych kawiarek. Od wieków ma ten sam rozpoznawalny na całym świecie kształt.

Do kompletu możesz zakupić oczywiście komplet filiżanek do espresso. Radość obdarowanego gwarantowana!

***

Kosmetyki z Toskanii

Wspaniałe naturalne kosmetyki prosto z Toskanii.

Firma Idea Toscana istnieje na rynku od 2002 roku, czyli można powiedzieć, że ma ugruntowaną pozycję producenta kosmetyków.

W ofercie znajdziesz kosmetyki do pielęgnacji twarzy z linii Prima Spremitura BIO (kremy na noc, na dzień toniki, mleczka oczyszczające), a także do pielęgnacji ciała, włosów i dłoni z linii Natural Body Care.

W sklepie znajdziesz także naturalne mydła marsylskie i roślinne mydło w płynie.

Firma posiada wszelkie niezbędne atesty i certyfikaty potwierdzające wysoką jakość składników używanych do produkcji, jak też sposób samej produkcji.

***

Maszynka do makaronu

Choć czasy, kiedy produkowało się makaron na niedzielny obiad już dawno minęły, ta maszyna sprawi Ci wiele radości. Nie dość, że ładnie i elegancko prezentuje się na kuchennym blacie, to jest bardzo fajnym pomocnikiem. Służy do wałkowania i cięcia makaronu tagliatelle i tagliolini

Jest niewielka, ale bardzo poręczna. Oczywiście zapomnij, że zrobisz w niej makaron dla pułku wojska. To maszyneria zdecydowanie na domowe gotowanie dla kilku osób.

Polecam maszynkę marki DUKA PASTA.

***

Książki o kuchni włoskiej

Pasta i basta

Nie masz pomysłu na obiad? Za moment przychodzą goście albo teściowa? Cóż może być lepszego w takiej chwili jak książka kucharska pod ręką?

„Pasta i basta” to 150 przepisów na makarony i sosy do nich. Prosto z Włoch.

Ravioli, pappardelle, tagliatelle. A co to za różnica. Z tą książką na pewno nie zabłądzisz. A wręcz zabłyśniesz.

To lekcja zagniatania, wałkowania, lepienia i doprawiania. Na końcu oczywiście degustowania.

Wśród przepisów znajdziesz pesto genovese, o którym pisałam w jednym z artykułów.

Bartek Kieżun Italia do zjedzenia

Wydań tej książki było kilka. Jedno jest pewne. Jest rewelacyjna.

Ja swój egzemplarz zakupiłam na spotkaniu czytelniczym, więc moja książka opatrzona jest autografem autora.

Ty swoją, nie mniej wartościową od mojej, możesz nabyć w księgarni. To bardzo znana i ceniona pozycja.

Autor, Bartek Kieżan to znany i ceniony „Krakowski Makaroniarz”.

„Italia do zjedzenia” nie jest zwykłą książką kucharską. Lubię do niej wracać ponieważ to album. Bartek zabiera nas w kulinarną podróż, swoimi śladami.

Opowiada o regionach, miastach i miasteczkach różnych zakątków Włoch i doznaniach kulinarnych jakich tam doświadczył. A każdej podróży przywoził stos przepisów, które sam odtwarzał we własnej kuchni.

Gotowanie to sztuka. A dzięki tej książce osoba, której ją podarujesz osiągnie wyżyny mistrzostwa.

Pozostaje dodać Buon Appetito!

***

Włoska kolacja dla dwojga

Co bardziej przysparza radości po przeczytaniu książki kulinarnej niż osobiste skosztowanie włoskich dań?

Jeśli mieszkasz w Trójmieście lub okolicach albo jeśli wybierasz się w te rejony w grudniu, zapraszam Cię do odwiedzenia restauracji PIZZA&VINO.

PIZZA&VINO to miejsce prowadzone przez prawdziwych miłośników Włoch, zarówno sztuki, jak i kuchni.

A w samej kuchni pracuje prawdziwy Maestro. Te makarony… Ta pizza… To antipasti…

Oczywiście w grudniu 2020 r. nie da się nigdzie (poza własnym domem) zjeść romantycznej kolacji, jednak można zamówić wszystkie dania na wynos. Będą tak samo wspaniałe, jak te kosztowane na miejscu.

Dla czytelników bloga Moje włoskie wakacje restauracja ma prezent – 10% rabatu na zamówienie.

To wszystko na hasło „Moje włoskie wakacje”.

***

Włoskie specjały prosto z Sycylii

Skoro najlepsze kasztany są na placu Pigalle, to najlepsza włoska oliwa może pochodzić tylko z Sycylii.

Skąpane słońcem (i uwierzcie mi – pielęgnowane z najwyższym pietyzmem) oliwki, prawdziwe pomarańcze, cytryny i mandarynki, rozpływające się z ustach karczochy, wspaniałe bakłażany, dojrzała papryka…

To wszystko i dużo więcej zakupicie u Pani Joanny Gałeckiej.

W ofercie jest m.in.: miód pomarańczowy, pesto z pistacji, oliwki Sicilia dop, karczochy, sos z cukinii i pecorino, caponata warzywna no i oczywiście wyśmienita oliwa z oliwek.

Polecam gorąco, gdyż sama zamawiam te dobrodziejstwa u Pani Joanny.

Jedno jest pewne, kupuj w dużych ilościach, bo zapasy szybko się kończą!

Aby dokonać zakupu trzeba skontaktować się z Panią Joanną przez Facebook – Joanna Gałecka.

***

Koszulki dla tęskniących za Italią

Wiem z dobrego źródła, że koszulki te przywracają nadzieję na podróże do Włoch.

Wykonane są z wysokiej jakości bawełny. Z nadrukiem do wyboru.

Koszulki to produkt wymyślony i stworzony przez Sylwię Siankiewicz, która mieszka na stałe na Sardynii. Wiem, że naprawdę w swoje przedsięwzięcie włożyła kawałek serca. Kupując zatem jej koszulkę, będziesz miał u siebie namiastkę Sardynii.

Dostępne są w kilku rozmiarach i modelach.

O szczegóły musisz zapytać samą Sylwię. Znajdziesz ją na profilu Facebooka ItaliaItalia.info.

***

Podróże po Rzymie

A co powiesz na to żebym Cię zaprosiła do Rzymu? Na kolację, spacer, zakupy. Powód nieistotny.

Mam idealny prezent zarówno dla tych, którzy (tak jak ja) byli już w wiecznym mieście wiele razy, jak i tych, którzy dopiero się tam wybierają.

Myślałam, że o Rzymie wiem dużo, ale kiedy czytam artykuły Basi Kamińskiej, mam świadomość, że wszystko jeszcze przede mną.

Basia jest licencjonowanym przewodnikiem rezydentem w Rzymie. Posiada uprawnienia przewodnika na miasto Rzym, na cały region Lacjum oraz na Watykan.

Zaprowadzi Cię tam, gdzie na pewno nie byłeś, pokaże to co skutecznie chowa się przed ciekawym okiem turysty, wyjaśni, wytłumaczy i zadziwi niejedną anegdotą.

Basia jest także nauczycielem języka angielskiego, możesz zatem skorzystać podwójnie.

Więcej informacji znajdziesz na rome-planet.com albo na Facebooku: Planet Rome i English from Rome.

A Ty jaki prezent chciałbyś dostać? Któryś z wymienionych przeze mnie? A może zupełnie inny?

Podziel się swoim wymarzonym prezentem w komentarzu 🙂

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *