pensjonat w Toskanii

Kilka powodów, dla których polecam Bio Agriturismo Il Vigno w Toskanii

Bez ściemy. Żeby znaleźć takie miejsce, w środku Toskanii, bez hałasu i wszelakich natręctw, trzeba się trochę naszukać. Miejsce to, jak wszystkie inne odkryłam przypadkiem. A że wszystko w nim perfekcyjne, polecam na prawo i lewo. Co w nim takiego wyjątkowego?

Wybór noclegu

Noclegi we Włoszech wybieram dość skrupulatnie. Wolę uniknąć nieprzewidzianych przygód. Czasami na miejsce noclegowe trafiam przypadkowo.

Staram się dzielić cała podróż na kilka części. Nie przepadam za siedzeniem w jednym miejscu, dlatego wybieram jedno miejsce docelowe na nieco dłuższy pobyt (3-4 dni). Żeby nie zmęczyć kierowcy, po drodze rezerwuję kilka hoteli. Z reguły staram się tak ich szukać, żeby podróż nie trwała dłużej niż 4-5 godzin.

Tym sposobem, przy okazji zwiedzania wschodniej części Toskanii, trafiłam na Bio Agriturismo Il Vigno. Pensjonat znajduje się w Caprese Michelangelo.

To niewielka i niepozorna miejscowość, w której 6 marca 1475 roku urodził się sam Michał Anioł. Nie to jednak przyciągnęło moją uwagę, lecz zdjęcia agriturismo, jakie znalazłam w Internecie. Wschód słońca… Odlot.

Wyjątkowa miejscówka

Bio Agriturismo Il Vigno prowadzone jest przez młode małżeństwo – Alice i Giulio. Położony jest na wzgórzu. Jak wynika z opisu znajduje się w  samym sercu doliny Tybru, na granicy Toskanii i Umbrii.

Do dyspozycji gości są pokoje i apartamenty urządzone w tradycyjnym toskańskim stylu.

Obiekt składa się łącznie z 3 budynków. W głównym znajduje się restauracja. Właściciele podają w niej śniadania. Po wcześniejszym umówieniu zjesz tam także kolację. Wszystko z lokalnych składników.

Warto wiedzieć, że w wielu pensjonatach wieczorami restauracje są po brzegi wypełnione. Mieszkańcy specjalnie rezerwują stoliki na kolację i przesiadują na niej po kilka godzin. Wiele razy zdarzało nam się wracać do naszej „bazy” wieczorem i nie było gdzie przysłowiowej szpilki wetknąć.

Ciekawe wnętrza

Pokoje są przestronne i stylowo urządzone. Jak na prawdziwe toskańskie domy przystało, wszystkie trzy budynki to domy z kamienia.

W pomieszczeniach zachowane zostały oryginale podłogi (cotto), kominki oraz belki pod sufitami.

W rozmowie z właścicielami dowiedziałam się, że któregoś dnia po prostu zakupili zrujnowane zabudowania. Postanowili je wyremontować i otworzyć pensjonat.

Dodatki i dekoracje (lampy, kinkiety, obrazy) są dziełem mamy Giulio – emerytki, która z braku zajęcia odkryła w sobie nowe talenty. Niestety nie są na sprzedaż

Co można zobaczyć w pobliżu?

Przede wszystkim trzeba mieć na uwadze, że pensjonat znajduje się w górach. Przejazd krętymi drogami prowadzącymi do innych wspaniałych miejsc Toskanii zajmuje dużo czasu. Przygotowując się do wyprawy oczywiście założyłam tzw. „wariant optymistyczny”. Na miejscu okazało się jednak, że wszędzie jest dalej, niż myślałam.

Możesz odwiedzić: Sansepolcro, Anghiari, Poppi, Bibbienę, Citta di Castello (już w Umbrii), nieco dalej znajduje się Arezzo.

Jeśli masz więcej czasu proponuję Cortonę i Montepulciano.

„Agriturismo”

I jeszcze jedna uwaga. Fakt, że obiekt posiada w swojej nazwie „agriturismo” nie oznacza, że będzie to typowa agroturystyka. Taka, w której hoduje się świnki, krówki, czy kurki. W Agriturismo Il Vigno jedynym zwierzakiem jest Pedro – wspaniały i przyjacielski Golden Retriever.

W pensjonacie znajdują się oczywiście wszystkie potrzebne udogodnienia. Jest osobna kuchnia dla gości. Frajdą dla dzieci będzie basen na świeżym powietrzu. Choć nawet przy sierpniowych upałach, temperatura wody raczej odstraszała. Takie uroki życia w górach.

Gdybyś kiedykolwiek potrzebował ciszy, wytchnienia i miejsca do odpoczynku, serdecznie polecam nocleg u Alice i Gulio.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *