Panettone

Prawdziwe przygotowania do Świąt zaczynają się we Włoszech już 8 grudnia. Wszyscy stawiają w domach bożonarodzeniowe szopki i zaczynają ubierać choinki. Jak nakazuje niepisana tradycja nie ma w Italii świąt bez baby panettone. Choć pochodzi z Mediolanu, popularność zdobyła na całym półwyspie. Podczas świąt Bożego Narodzenia Włosi zajadają babkę, częstując się nią z przyjaciółmi i rodziną. Ciasto to jest tak znane, że krążą wokół niego legendy. I prawie wszystkie to historie miłosne.

A oto pierwsza z nich…

XV wiek. Dwór Ludovico il Moro w Mediolanie. Wśród ulubieńców hojnego Ludovico był giermek Giacometto degli Atellani, któremu władca podarował dom (do dziś istniejący), we wsi Vercellina.

Dom Atellaniego stał się punktem spotkań, gdzie bywały najpiękniejsze damy mediolańskie i najwspanialsze umysły epoki. 

Jedynie syn Giacometta – Ughetto, nie brał udziału w rodzinnych zabawach. Ughetto zakochał się bowiem w pięknej córce biednego piekarza (o imieniu Toni), Adalgisie.

Miłości zakochanych sprzeciwiała się rodzina Unghetto. Dlatego chłopak mógł spotykać ukochaną jedynie potajemnie, nocą, kiedy doglądała piekarni swojego ojca.

Interesy piekarza nie szły dobrze ponieważ otwarcie nowej konkurencyjnej piekarni w pobliżu spowodowało utratę klientów.

Ughetto wpadł więc na pewien pomysł. Postanowił dodać do ciasta na chleb, wyrabianego przez Toniego, masło i cukier.

Sukces wypieku był ogromny.

Chłopak widząc radość rodziny piekarza dodał do chleba również kawałeczki cytronu i rodzynki.

Rezultat przeszedł najśmielsze oczekiwania i mieszkańcy całej wsi stali w kolejce pod drzwiami piekarni, aby kupić ciasto.

Oczywiście stan majątkowy piekarza Toniego się poprawił, gdyż dzięki nowemu wypiekowi stał się sławny i bogaty.

A co z młodymi? Po sukcesie panettone, Ughetto i Adalgisa mogli bez przeszkód się pobrać.

***

Inna z legend głosi, że panettone wymyśliła siostra zakonna Unghetta, mieszkająca w klasztorze. Siostra tak zmartwiła się tym, że kolejne święta będą biedne i sromne, że postanowiła dodać do ciasta na chleb cukier, jajka, masło oraz kawałki cytronu. Przed upieczeniem Unghetta nakreśliła na cieście nożem znak krzyża, który podczas pieczenia uformował charakterystyczne zagłębienia w skórce, typowe dla tradycyjnego panettone.

***

Kolejna historia opowiada, że w wigilię Bożego Narodzenia na dworze Księcia Ludovica odbywała się  wystawna kolacja. Z tej okazji szef kuchni przygotowywał specjalny deser, który miał zamykać posiłek.

Podczas pieczenia deser się jednak spalił. Aby zapobiec klęsce, pomywacz o imieniu Toni, zaproponował deser, który przygotował dla swych przyjaciół z resztek tego co się spaliło.

Szef kuchni nie mając innego wyjścia zdecydował podać nietypowy słodki chleb pomywacza.

Niecodzienny deser, który prezentował się jako kopuła zamknięta pod brunatną skórką, zdobył same pochwały. Zachwyceni goście szybko się z nim uporali. W ten oto sposób narodził się ”El pan del Toni” (chleb Toniego), czyli il panettone.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *