Włoskie trunki

Jakie trunki przywozimy z włoskich wakacji?

Włochy to kraj słońca, przepięknych krajobrazów i winnic – pod każdą szerokością geograficzną. Wydawałoby się nam, że niemożliwe jest uprawianie winorośli na pagórkowatym albo górzystym terenie. Ale dla Włochów przecież niemożliwe nie istnieje. Jak każdy zapewne podróżnik przywozimy z Włoch (i nie tylko) alkoholowe prezenty. Chcemy, żeby lato i wakacyjne wspomnienia zostały z mami na dłużej. Jakie zatem trunki przywozimy najczęściej z włoskich wakacji?

Dolce vita

Wieczna zabawa i dolce vita powodują, że każdy, kto odwiedza ten kraj chłonie atmosferę jak gąbka. Dlatego nie ma opcji, żeby tam nie wrócić. Głównie po doznania… klimatyczne, historyczne, krajobrazowe, czy kulinarne.

Włoska kuchnia nie byłaby dopełniona bez wyśmienitego trunku. Włosi słyną na całym świecie z produkcji alkoholi, ponieważ mają ku temu wspaniałe możliwości. Słońce, odpowiednia wilgotność. Praktycznie cały kraj usiany jest winnicami. Część z nich to mniej lub bardziej kameralne, rodzinne biznesy, a część to imponujące gospodarstwa-firmy, które produkują i handlują na szeroką skalę. Do niektórych możemy umówić się na degustację i zakupić kilka buteleczek szlachetnego włoskiego trunku.

Co Włosi piją z rana?

Z rana obowiązkowa jest kawa. Nie ma miasta, miasteczka, mieścinki bez baru, w którym serwowana jest obowiązkowa „mała czarna”. Do tego słodki rogalik maślany. Tak zaczyna się nowy, wspaniały, ekscytujący dzień. Nie potrzeba żadnej kanapki, czy tłustych jajek na bekonie. Przegryźć można też owoc lub jogurt. Ale i to nie zawsze. Kawa jednak musi być. Ot, minimalistycznie.

…a co piją wieczorami?

Prawdziwe życie zaczyna się jednak późnym wieczorem i kończy się grubo po północy. Wtedy szalone imprezy przenoszą się do barów i klubów. Szczególnie w nadmorskich miejscowościach, gdzie przy wakacyjnych rytmach bawią się i młodzi i starsi.

Tradycją jest jedzenie kolacji na zewnątrz, czyli poza domem. Sprzyja temu klimat. Letnie rozmowy przy dobrym jedzeniu i wyśmienitych trunkach przeciągają się do późnych godzin nocnych. Co zaskakujące i czego nie obserwujemy w naszym kraju, we Włoszech rodzicom w nocnych biesiadach, towarzyszą dzieci. Nawet te małe i maleńkie. Nikt nie przejmuje się porą, dlatego że nikt nie myśli wtedy o spaniu.

Wino, ach wino…

Nie ma możliwości, aby we Włoszech nie trafić na złe wino. To nieodzowny element włoskiego życia codziennego i świętowania. Nie trzeba nikogo chyba przekonywać, że włoskie wino jest pyszne, głównie z powodu walorów klimatycznych, w których przychodzi gronom rosnąć i dojrzewać. W tym względzie ponoć rywalizują ze sporą przewagą z Francuzami. No ale cóż, ponad 3000 lat tradycji upraw do czegoś zobowiązują.

Winiarskie tradycje

Będąc kilka lat temu w okolicach Ravenny, trafiliśmy do niewielkiej rodzinnej winnicy z pensjonatem. Rodzina zajmowała się produkcją wina, natomiast B&B prowadziła młoda dziewczyna – Ciara. Codziennie serwowała pyszne śniadania: włoskie wędliny, sery, świeże warzywa i owoce. Nasz zachwyt wywołały obłędne figi pochodzące prosto z przydomowego ogrodu. Co rano cieszyliśmy nasze podniebienia parującym jeszcze ciastem, codziennie innym. Na „do widzenia” zakupiliśmy kilka butelek wina, a do tego dostaliśmy całą skrzynkę fig. Ciarę odwiedzamy za każdym razem, kiedy jesteśmy w pobliżu Ravenny. Nie wykosztowaliśmy się, a radość była przeogromna.

Najbardziej znane w świecie trunki pochodzące z Włoch

Włosi oczywiście mogą bawić się i bez alkoholu. Wystarczy pyszne, świeże, tradycyjne jedzenie. Ale mieć taki urodzaj pod ręką i z niego nie korzystać…? A jest w czym wybierać. Poniżej skromna lista kilku zaledwie przysmaków, które często lądują na naszych polskich stołach, często jako pamiątki z wakacji:

Campari

Najpopularniejszy chyba włoski likier. Ma intensywnie czerwony kolor. Określany mianem bitter. Zawartość alkoholu to 25%. Receptura opracowana została przez Gaspara Campari. Jest pilnie strzeżoną tajemnicą, więc prawdopodobnie w jego skład wchodzi około 60 składników, w tym zioła, kora, przyprawy z dodatkiem skórek owoców. Ponoć całą recepturę zna tylko jeden człowiek – Luca Garavoglia. Zaznajomieni są także jego najbliżsi współpracownicy, jednak nie co do pełnego składu.

Aperol

Podawany jako apetitif (czyli przed jedzeniem, ma za zadanie pobudzić apetyt). Ma jasnoczerwony kolor. Zawartość alkoholu sięga około 11%. W składzie są pomarańcze, rabarbar i zioła. Jego twórcą jest Giuseppe Barbieri.

Spritz

Aperol Spritz – hit barów we Włoszech. Receptura: 3 części Prosecco, 2 części Aperolu, 1 część wody gazowanej. Do tego lód i plasterek pomarańczy.

Limoncello

Słodki likier o cytrynowym smaku i żółtym kolorze. Pochodzi z południa Włoch – okolic Wybrzeża Amalfitańskiego w Kampanii. Można go spotkać w każdym tamtejszym sklepiku z „pamiątkami”, knajpie, czy też rozkładanym stoisku. Przyrządzany jest ze skórek cytryn zalanych alkoholem, a w następnej kolejności zasypanych rozpuszczonym w wodzie cukrem. Jest dość specyficzny w smaku, kwaskowaty. Nie każdego ujmie. Wspaniały na prezent.

Grappa

Choć można ją znaleźć w całym kraju, szczególnie ceniona jest w północnych Włoszech. Należy do mocnych alkoholi. W jej skład wchodzą: wytłoczyny, pestki i gałązki z winogron pozostałych po produkcji wina. Wskazuje on na starą zasadę „Potrzeba matką wynalazku” i świadczy o tym, że nic się w trakcie produkcji wina nie może zmarnować. Walory grappy zaczęto doceniać stosunkowo niedawno. Wcześniej kojarzono trunek z biedotą. Najpopularniejsze odmiany trunku to: giovane (młoda), bianca (o mocnym, wytrawnym smaku), invecchiata, stravecchia i riserva. Zawartość alkoholu waha się pomiędzy 38 a 60%, najczęściej oferowana jest ta 40%.

Amaretto

To chyba jeden z moich ulubionych likierów, z delikatną nutką goryczki. O kolorze złotawo – bursztynowym albo brązowym. Zawartość alkoholu do 30%. Jest wspaniałym dodatkiem do deserów np. lodów i ciast, a także do kaw. Niektóre odmiany amaretto produkowane są z pestek migdałów, moreli lub brzoskwiń. Do niektórych dodawana jest wanilia.

Martini

Klasyk klasyków. Trzeba je rzeczywiście lubić. Amatorzy smaków gorzkich lub wytrawnych nie będą pałać do niego miłością i raczej się skrzywią na drink zawierający martini. Martini to włoski wermut z dodatkiem ziół i przypraw korzennych, o mocnym i intensywnym smaku i zapachu. Dostępne są 4 rodzaje: rosso (czerwone), rose / rosato (różowe), bianco (białe) i extra dry. Martini świetnie smakuje samo, bez dodatków, ale można je pić w postaci drinków – z dodatkiem prosecco, czy campari.

No cóż pozostaje tylko wrócić do tego cudownego kraju. W tym roku zapewne nam się to nie uda. Ale w następnym… Może znów zaszalejemy u Ciary

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *