5 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby przetrwać na urlopie we Włoszech.

Znasz te standardowe opisy wycieczek w katalogach biur podróży? Komfortowy apartament z tarasem, z którego rozciągają się niesamowite widoki na zachody słońca. Bogate włoskie śniadania w sali restauracyjnej. Zapewnione miejsce parkingowe. Tymczasem dojeżdżasz na miejsce i czar pryska jak bańka mydlana. Chce się wyć, chce się pić, chce się do domu.

Zanim zapakujesz rodzinę do auta i wyruszysz w 14-godzinną podróż powrotną, zatrzymaj się, weź głęboki oddech (łatwo powiedzieć) i się uspokój. Co prawda zapomniałeś o jednej z najważniejszych rzeczy, na których świat stoi – przygotowaniach (z ang. research), ale trudno. Musisz sobie jakoś poradzić. Nie poddawaj się i przeczytaj, co musisz wiedzieć, żeby w Italii nie zwariować.    

Włochy – wakacyjny kierunek, który co roku wybierają miliony turystów. Jeśli nie jesteś posiadaczem rancza w Teksasie albo pola naftowego i nie pochodzisz z Kraju Kwitnącej Wiśni, to dysponujesz zapewne ograniczonym budżetem i czasem urlopu. Nie dostaniesz się zatem w centrum Florencji czy Rzymu pod samiuśkie drzwi hotelu własnym samochodem. Jest też spora szansa, że kelner obsłuży w pierwszej kolejności rodzinę z Rosji, a potem Ciebie.

Żar leje się z nieba – frustracja narasta. Włosi – choć cywilizowani mieszkańcy Europy – mają swoją kulturę, tradycję, zwyczaje, mody, systemy, ale także fochy, fanaberie, przyzwyczajenia oraz styl bycia i życia.

Na co zatem zwrócić uwagę podczas pobytu we Włoszech, żeby wakacje okazały się tymi wymarzonymi?

1. Włoskie śniadanie = słodkie śniadanie

To posiłek na słodko. Na „szwedzkim stole” królują wszelkie odmiany ciast (w większości ze sklepu – ja je nazywam „z folii”), ciasteczek, krakersów, sucharków, dżemów, syropów i niewielki wybór owoców. Możesz się poczęstować bananem, figą lub winogronami. Jeśli odpoczywasz w agriturismo, mogą to być owoce w własnego sadu.

Włosi jedzą skromne śniadania, np. sałatka owocowa albo słodki rogalik z francuskiego ciasta plus małe espresso. Mocna kawa często wypijana jest przy barze, podczas „szybkiej” pogawędki ze znajomymi.

W niektórych obiektach, do śniadania gospodarz poda Ci żółty ser, wędlinę, a czasami nawet warzywa (pomidor, czy ogórek). Do picia w ofercie jest kawa, herbata oraz soki.

2. Jak wybrać idealny hotel, pensjonat albo b&b?

Najważniejsza rada? Zawsze dokładnie czytaj opis miejsca noclegowego. Sprawdź, w jakiej jest dzielnicy, w jakiej odległości od stacji kolejowej, od plaży, od sklepu (na wypadek gdybyś nie wykupił opcji ze śniadaniem), czy w ofercie jest śniadanie oraz czy dostępne jest miejsce parkingowe i gdzie ono się znajduje.

Najlepiej znajdź obiekt na mapie google i ludzikiem „obejdź” okolicę. Unikniesz niespodzianek i rozczarowań. Zdarza się, że śniadanie serwowane jest w pobliskiej kawiarni albo w innym hotelu, a z parkingu do pensjonatu musicie przejść kilkaset metrów, w tym schodami pod górkę (szczególnie istotne przy 5 walizkach).

3. Parkowanie we Włoszech.

We Włoszech nie ma cwaniakowania. Policja jest bezwzględna i wypisuje mandat każdemu, kto łamie przepisy prawa, czyli np. nieprawidłowo parkuje. Nie ma tłumaczenia, że nie wiedziałeś, że parkometr nie wydawał drobnych, że nie było miejsca w strefie parkowania (jedyne było na trawniku). Nie ma zmiłuj.

Zapamiętaj raz na zawsze – parkujemy w miejscach do tego wyznaczonych, namalowanymi na ziemi liniami w kolorach: żółtym, niebieskim, białym lub różowym. Szczegółowo opisałam to TUTAJ.

4. Włoskie drogi.

Włoskie autostrady są płatne i totalnie nieciekawe. Dodatkowo w sierpniu możesz stanąć w kilkugodzinnym korku – nawet na trzech pasach.

Jeśli naprawdę chcesz poznać ten kraj, planuj podróż wybierając drogi krajowe, regionalne, nawet jeśli miałbyś nadłożyć czasu i kilometrów. Dotrzesz do celu później, ale zobaczysz więcej ciekawych miejsc, no i w kieszeni zostanie parę euro na inne wydatki.

Nieziemskie krajobrazy wynagrodzą Ci wydłużony czas podróży. Oczywiście sprawdzaj drogi na mapach online. Zarówno przepustowość (korki, remonty), jak i czas podróży. Może Ci sie wydawać (szczególnie w rejonach górskich), że odległość z punktu A do punktu B jest niewielka, a w rzeczywistości spędzisz w samochodzie długie godziny, a czasami nawet nie dojedziesz do celu.

5. Koleje włoskie – czy to w ogóle ma sens?

Czasami warto zostawić auto na hotelowym parkingu i wybrać się w podróż koleją. Pociągi są czyste i w większości punktualne.

Bilety kupisz w kioskach w okolicach dworca, na samym dworcu albo w automacie. Trzeba je kasować, mimo że przypominają polskie bilety na przejazdy dalekobieżne.

Wybierając pociąg zyskujesz czas i zdrowie. Nie ma nic bardziej męczącego (i frustrującego) niż szukanie miejsca parkingowego w małym, zatłoczonym i obleganym przez turystów nadmorskim Rapallo.

Jak widzisz, nie takie Włochy straszne, jak je malują. Czytaj, pytaj, sprawdzaj, doświadczaj. Najlepiej przeżyć wszystko samemu. Jeśli przeżyłeś jakąś niesamowitą przygodę podczas włoskich wakacji, daj znać. A może masz inne przemyślenia na ten temat? Podziel się swoimi doświadczeniami.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *